Przejdź do głównej zawartości

Przejażdżki, wyjazdy, pakowanie.

Wczoraj pojechałam z moją siostrą na rowery bo już od dawna jej obiecałam. Najpierw zajechałyśmy do "Wioski dziecięcej". Jest to kompleks budynków, w których mieszkają osierocone dzieci.Oczywiście, nie same. W każdym domu mieszkają też opiekunowie, którzy pełnią funkcje rodzica. Myślę, że jest to bardzo dobrym pomysłem, bo dzięki temu, dzieci mogą mieć chociaż namiastkę życia rodzinnego. Wioska została stworzona dzięki Fundacji "Bliżej Człowieka". Więcej o wiosce możecie przeczytać tutaj.




Stamtąd pojechałyśmy do Oświęcimia.


 W Oświęcimiu byłyśmy na "siłowni" pod gołym niebiem. Takie coś jest coraz popularniejsze. W Tychach są 2 takie place, w Oświęcimiu znam 1, a w Sosnowcu są bodajże 2. Jest to dobry pomysł na spędzenie czasu. Przychodzą tam młodzi i starzy, pojedyncze osoby, ale też znajomi, a nawet rodziny.







Mogę się przyznać, że w końcu udało mi się ułożyć puzzle :) Następnym razem spróbuję 1500.

Jutro, wczesnym ranem, wyjeżdżam na obóz. Pierwszym punktem programu, jest Disneyland. Wyłączam telefon, nie biorę tabka, jadę wypocząć ;) Także kolejny post za jakieś 2 tygodnie :) Będzie sporo zdjęć i wspomnień. Do usłyszenia! :)

Komentarze

  1. Ja właśnie mieszkam w Sosnowcu i taka siłownia jest kilka minut ode mnie :)
    Zawsze jak koło niej przechodzę, to widzę pełno osób. Czekam na nowego posta ze zdjęciami, zazdroszczę Disneylandu c:

    Chciałabym Cię również poinformować, że dawny adres http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/ już nie istnieje, więc zapraszam na nowego, odmienionego bloga :)

    http://werczill.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietne zdjecie xd
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wioski dziecięce, to bardzo dobra inicjatywa, myślę, że lepsza taka wioska niż tradycyjny dom dziecka. Adopcja też jest piękną sprawą według mnie, tylko dość skomplikowaną, a pomimo wielu trudności z adoptowaniem dziecka i tak trafiają się wśród tych, którym się uda okropni ludzie, którzy źle traktują podopiecznego...

    Te siłownie w plenerze są strzałem w dziesiątkę! Blisko mnie żadnej nie ma, ale na pewno jedna znajduje się w Parku Śląskim, do którego zdarza mi się jeździć.


    Miłego wypoczynki. Disneylandu zazdroszczę, a nawet bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Już po wycieczce. Wspaniałe widoki i miejsca. Lada moment zaczną się tu pojawiać :)

      Usuń
  4. Śliczne są te puzzle! Udanego wyjazdu :)

    amcia-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. mega pozytywne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajną wycieczkę sobie zrobiłyście. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Siłownie na świeżym powietrzu są coraz bardziej popularne. I bardzo dobrze - w zdrowym ciele zdrowy duch:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to :) Bardzo dobry sposób na popularyzację sportu i zdrowego trybu życia :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Blogowe losowanie

Na czym polega losowanie? Do wygrania jest pięć książek, które odnajdziecie w liście poniżej. Każdą z nich można wygrać losowo. Każdy uczestnik może wybrać 2 pozycje, o które będzie walczył. Aby wziąć udział w losowaniu, należy udostępnić baner na blogu, facebooku, google plus itp. i wyrazić chęć uczestnictwa (szablon podany poniżej). Za wykonanie tych czynności czytelnik otrzymuje jeden los.

Współpraca

Bardzo się cieszę, że udało mi się podjąć współpracę z internetową gazetą Scream Of Future . Mój wpsółudział będzie polegał na dostarczaniu im zdjęć mojego autorstwa. Jak sami zauważyliście, nie mam fotografii z sesji, lecz to nie jest problemem. Zdjęcia, które im wysyłam są z moich wakacyjnych podróży. W najbliższym czasie pokarzą się zdjęcia z Grecji  oraz  Anglii . Szczerze powiedziawszy zdziwiłam się, gdy na moim fanpagu  zauważyłam wiadomość od jednej młodej redaktorki tejże raczkującej gazety. To miłe, że ktoś spostrzegł moją twórczość, wśród tylu młodych amatorskich fotografów. Ten fakt bardzo motywuje do dalszego rozwijania swojej pasji. Jeszcze sporo nauki przede mną, aby zdjęcia mojego autorstwa miały przeciętny poziom. Parę zdjęć, które się ukażą ;)

Brighton... chwyt marketingowy

Jadąc na obóz wszyscy (poza kadrą i kierowcami) byli przekonani, że naszym celem będzie Brighton. Dopiero 2 dnia pobytu dowiedziałam się, że nie jesteśmy tam, ale w Worthing.