Przejdź do głównej zawartości

Cracov cd.


Tak jak pisałam w zeszłym poście, tak teraz to spełniam. Moją fotorelację zatrzymałam na tym, że poszliśmy na krakowski rynek. Natrafiłyśmy na Festiwal Tańców Dworskich i tak nas to wciągnęło, że stałyśmy tam prawie 2h. Obejrzałyśmy w sumie 4 przedstawienia. Myślę, że jest to bardzo fajna atrakcja dla turystów, ponieważ wątpię, aby ktoś się skusił na takie coś, gdyby zobaczył plakat. W taki oto sposób, mogłyśmy poznać coś nowego.


Nie wiem tak właściwie, co to była za bajka. Miałam wrażenie, jakby była to Śpiąca Królewna, ale ze zmienionym zakończeniem. Gdy zły czarnoksiężnik zobaczył jak królewna tańczy zakochał się w niej i zmienił swoje niecne plany. Zaklęte wrzeciono wyrzucił poza scenę. Było to jedne z lepszych przedstawień.



Tańce dworskie nie ograniczają się tylko do tańców, które kojarzymy z Europą środkową. Na scenie pojawiło się także flamenko.








Kolejne przedstawienie... Kopciuszek :)






Ostatniego nie obejrzałyśmy całego. Czas zbierać się do domu.


Jeszcze ostatnie zdjęcia po drodze i kierujemy się w stronę dworca.



Komentarze

  1. Bardzo ciekawy występ, pełen ekspresji, nie wiem jak wyglądało to na żywo ale flamenco wygląda najlepiej :)
    http://przygody-mileny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny jest Kraków . podoba Ci się?;>
    Zapraszam do obserwacji ; flarri.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że Wrocław wydaje mi się ładniejszy i przyjemniejszy, to i tak Krakowem nie pogardzę. Możliwe, że jest to "zmęczenie materiałem", jednak nie mogę powiedzieć, że nie jest to urocze miastem. Po za tym, do Krakowa mam o wiele bliżej niż do Wrocławia.

      Usuń
  3. Ciekawy post,pozazdrościć,bo sama chętnie bym obejrzała taki pokaz. Zaintrygował mnie pierwszy i drugi występ,chętnie zobaczyłabym to na własne oczy. Zdjęcia bardzo fajnie skomponowane, ostatnie dwa robią wrażenie. Oby tak dalej.

    http://angelikapisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna fotorelacja! Nie łatwo robić zdjęcia, kiedy ludzi tańczą, ja to wiem na pewno :)

    Brzydki Ptak Blog

    Zapraszam do udziału w konkursie "Back to School"
    http://brzydkiptak.blogspot.ru/p/konkurs-back-to-school.html

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podsumowanie roku 2016

Kolejny rok przeminął. Kolejny czas na podsumowania. Już pojutrze pożegnamy 2016 rok, który okazał się bardzo owocny w rozwój mojego warsztatu i galerii. W tym roku w czołówce znalazły się zdjęcia z imprezy mikołajkowej WMiI,  a zaraz za nimi efekty z sesji Bartka, na której po raz pierwszy użyłam lampy. Zwycięskie zdjęcia zobaczcie sami:

Żaklina i Bartek.

Sesja skończona. Nareszcie. Cały czerwiec był jedną wielką harówką. Jednak zanim cały sajgon się rozpoczął znalazłam czas na przyjemności. Jedną z nim była sesja zdjęciowa z Żakliną i Bartkiem. Przeszliśmy się Toruńską starówką oraz bulwarem. Zrobiliśmy ponad 500 zdjęć. Wydaje się dużo? Wcale tyle nie jest, bo wybrałam z tego 35 fotografii, z których jest kilka moich ulubionych. Ogólnie wynik bardzo dobry. Z efektów naszej współpracy jesteśmy wszyscy zadowoleni. Zaraz po powrocie na studia będzie kolejna sesja z Żakliną i Bartkiem, a ja już mam głowę pełną pomysłów (ale nie zdradzę jakich). Moja lista chętnych na zdjęcia powiększa się coraz bardziej. Bardzo mnie to cieszy, bo to oznacza tylko jedno... robię postępy, jest coraz lepiej.

W planach mam ukończenie jakiegoś kursu lub znalezienie grupy fotograficznej w Toruniu, aby móc doszkolić swój warsztat. Jeśli śledziłeś moją stronę na facebooku, zauważyłeś zdjęcia z dwudniowych warsztatów pt.:"co amator wiedzieć powinien". Ju…

Pierwsze testy

Wczorajszy dzień miałam poświęcić na naukę. Jak pewnie się domyślacie, wszystkie plany pokrzyżowały się. Wieczorem stwierdziłam, że wezmę psa na spacer na wały. Przy okazji poszła z nami moja siostra. Jak miałam taką załogę ze sobą to żal ściskał serce, żeby nie brać aparatu. Długo nam to nie zeszło. Po 20:00 już wróciliśmy. Zjedliśmy kolację i zaczęliśmy zgrywanie zdjęć. Oczywiście wcześniej nie przeczytałam instrukcji Canona i już zaczęły się problemy. Zdjęć nie udało się zgrać, bo komputer widział kartę w aparacie jako aparat i dupa blada. Zdjęcia mi się usunęły i musiałam je odzyskiwać. Mam to głupie szczęście, że w moim starym PC czytnik kart CF. Nim udało mi się odzyskać zdjęcia minęło sporo czasu i jak się nie obejrzałam dochodziła 23. No i z mojej nauki nici, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzięki całej tej akcji mogę dzisiaj podzielić się z wami efektami uzyskanymi na pierwszych zdjęciach nowym sprzętem ;)











I chciałam wam przypomnieć o trwającym konkursie na f…