Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Niespodzianka

Gdy zobaczyłam wiadomość od Bartka: "Chodź, zabieram Cię na spacer" wiedziałam, że nie będę się nudzić tego wieczoru, i w cale się nie pomyliłam. Oczywiście musiałam wykorzystać okazję, wzięłam aparat i zrobiłam zdjęcia na spontanie. Z początku nieco był spięty, ale szybko przekonałam go, że każdy może wyjść dobrze na zdjęciach :) Z resztą... oceńcie to sami.









I chciałam wam przypomnieć o trwającym konkursie na facebooku :) Nagrodą jest sesja zdjęciowa w ogrodach Kapias w Goczałkowicach Zdroju, a jako nagroda dodatkowa z wybranego zdjęcia z sesji lub krajobraz z mojego fb zostanie utworzony fotoobraz 40x60.
FACEBOOK

Pierwsze testy

Wczorajszy dzień miałam poświęcić na naukę. Jak pewnie się domyślacie, wszystkie plany pokrzyżowały się. Wieczorem stwierdziłam, że wezmę psa na spacer na wały. Przy okazji poszła z nami moja siostra. Jak miałam taką załogę ze sobą to żal ściskał serce, żeby nie brać aparatu. Długo nam to nie zeszło. Po 20:00 już wróciliśmy. Zjedliśmy kolację i zaczęliśmy zgrywanie zdjęć. Oczywiście wcześniej nie przeczytałam instrukcji Canona i już zaczęły się problemy. Zdjęć nie udało się zgrać, bo komputer widział kartę w aparacie jako aparat i dupa blada. Zdjęcia mi się usunęły i musiałam je odzyskiwać. Mam to głupie szczęście, że w moim starym PC czytnik kart CF. Nim udało mi się odzyskać zdjęcia minęło sporo czasu i jak się nie obejrzałam dochodziła 23. No i z mojej nauki nici, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzięki całej tej akcji mogę dzisiaj podzielić się z wami efektami uzyskanymi na pierwszych zdjęciach nowym sprzętem ;)











I chciałam wam przypomnieć o trwającym konkursie na f…

Ciąg dalszy

Myśląc, że czerwiec wiąże się z końcem sesji na uczelni nie mogłam się bardziej mylić. Za tydzień jadę do Torunia podejść do egzaminu z Analizy Matematycznej. Pani Doktor okazała swe miłosierdzie i mogę przystąpić do części ustnej egzaminu 13 lipca. Tak więc najbliższe dni wiążę z tą dziedziną matematyki i przygotowuję się do tego niespokojnego dnia. Chciałabym teraz usiąść z aparatem i zapoznawać się z jego instrukcją obsługi. Już wiele udało mi się odkryć, jednak ma on jeszcze wiele niewiadomych (np. jeszcze nie znalazłam funkcji do zmiany ekspozycji zdjęcia). Jedyne co mi teraz zostaje to spiąć pośladki, nauczyć się raz, a porządnie i mieć z głowy, by nie musieć  martwić się tym we wrześniu. W wolnej chwili dla oderwania się od matematycznej rzeczywistości (oczywiście poza zdjęciami) czytam książki i mogę polecić wam "Jak poślubić wampira milionera". Książka z ogromną dozą śmiechu, w sam raz na taki czas jak mam teraz ja ;). Jako, że nie mam ostatnio żadnych nowości foto…

Zmiany

Dawno mnie tutaj nie było, ale ten wpis nie o tym będzie. Czekam właśnie na kuriera, który dostarczy mi kartę pamięci do mojego najnowszego sprzętu. Już się nie mogę doczekać, kiedy dotrze i będę mogła ruszyć w tajniki nieznanej mi konstrukcji - Canon 50d. Zmianę Sony na Canona, powinnam już dawno zrobić, a tak właściwie już na samym początku. Rozważałam pozostanie w systemie i kupno nowych obiektywów do mojej poprzedniej lustrzanki, jednak po przeanalizowaniu puszek w aktualnej ofercie Sony, widać, że powoli wycofuje się z produkcji rodzaju bagnetu, który posiadam. Także to zaważyło o porzuceniu Sony'ego. Już wkrótce podzielę się z wami moimi najnowszymi fotkami (bo słowo dzieło - to za wiele powiedziane). Na pewno trochę mi z tym zejdzie, bo wszystko tutaj jest inne. Muszę się sprężyć, ponieważ już we wrześniu czeka mnie reportaż ślubu cywilnego. :)

Nowy Rok - 2017

Tym razem Nowy Rok przywitałam w jednym z najbardziej urokliwych miast w Polsce - w Toruniu. Wybrałam się do mojego studenckiego miasta wraz z moją siostrą i tam właśnie świętowałyśmy. Poszłyśmy na rynek staromiejski na Sylwester Miejski. Trafiłyśmy na koncert Dawida Kwiatkowskiego... Jego fanki pod sceną oszalały, słysząc jego głos. Miałam nadzieję podejść bliżej, aby móc wykonać kilka fotek. Jednak stłumione nastolatki nie dały mi takiej możliwości.
Po jego koncercie wróciłyśmy do akademika ogrzać się przed nadchodzącą północą. Noworoczne fajerwerki okazały się wspaniałe. Miałyśmy udać się na punkt widokowy, ale stwierdziłyśmy, że z mostu widok będzie równie niesamowity... i wiele się nie pomyliłyśmy... Zobaczcie sami ;)