Przejdź do głównej zawartości

Nowy Rok - 2017

Tym razem Nowy Rok przywitałam w jednym z najbardziej urokliwych miast w Polsce - w Toruniu. Wybrałam się do mojego studenckiego miasta wraz z moją siostrą i tam właśnie świętowałyśmy. Poszłyśmy na rynek staromiejski na Sylwester Miejski. Trafiłyśmy na koncert Dawida Kwiatkowskiego... Jego fanki pod sceną oszalały, słysząc jego głos. Miałam nadzieję podejść bliżej, aby móc wykonać kilka fotek. Jednak stłumione nastolatki nie dały mi takiej możliwości.
Po jego koncercie wróciłyśmy do akademika ogrzać się przed nadchodzącą północą.
Noworoczne fajerwerki okazały się wspaniałe. Miałyśmy udać się na punkt widokowy, ale stwierdziłyśmy, że z mostu widok będzie równie niesamowity... i wiele się nie pomyliłyśmy... Zobaczcie sami ;)







Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Blogowe losowanie

Na czym polega losowanie? Do wygrania jest pięć książek, które odnajdziecie w liście poniżej. Każdą z nich można wygrać losowo. Każdy uczestnik może wybrać 2 pozycje, o które będzie walczył. Aby wziąć udział w losowaniu, należy udostępnić baner na blogu, facebooku, google plus itp. i wyrazić chęć uczestnictwa (szablon podany poniżej). Za wykonanie tych czynności czytelnik otrzymuje jeden los.

Natłok wrażeń i emocji

W poniedziałek wybrałam się z Martą ( autorką bloga  http://karmenss.blogspot.com ) na sesję zdjęciową. Udało nam się skontaktować dzięki ogłoszeniu na grupie, w którym napisałam, że szukam chętnych osób na zdjęcia. Akurat ona potrzebowała kogoś, do fotek. To była moja pierwsza okazja, aby zmierzyć się z takim rodzajem fotografii. Bardzo denerwowałam się tym spotkaniem. Zastanawiało mnie, czy uda nam się nawiązać jakiś wspólny temat. Jednak nie było tak strasznie. Marta jest przesympatyczną osobą. Zrobiłyśmy mnóstwo zdjęć. Efekty pracy sami oceńcie.

Nowości

Stali bywalcy na moim blogu zauważyli, że od zeszłej niedzieli zachodzą spore zmiany w wyglądzie strony. Stwierdziłam, że stary design nie jest za bardzo atrakcyjny. Miałam w planach zrobić to dopiero po maturze, ale tak się jakoś złożyło, że już teraz bawię się css zamiast romantyzmem i pozytywizmem.