Tym miłym akcentem dzisiaj zaczynam obiecany post z Disneylandu. Od razu ostrzegam, niektóre zdjęcia są z plamkami spowodowanymi przez ciągły deszcz w Paryżu. Już wczoraj wspomniałam, że w Disneyu są strefy, które są w jakiś sposób nawiązaniem do bajek. Zacznę od strefy naukowej, bo w niej zaczęłyśmy zabawę. Na pierwszy rzut poszła rakieta.