Przejdź do głównej zawartości

Posty

Człowiek myśli, Pan Bóg kryśli

Zaczynam wracać do zdrowia, a co za tym idzie, wyskoczę gdzieś w plener. Tym razem nie będzie fotek moim aparatem... Nie mam ze sobą ładowarki, dlatego w ruch pójdzie stary kompakt rodziców. Ale nie martwcie się. Zdjęcia nim to sama przyjemność. Dzięki możliwości ustawień manualnych można się pobawić :) Tak wyszły mi zdjęcia w zeszłym roku. Możliwości są... jedyny minus to jakość zdjęć. Chociaż myślę, że jak na kompakt sprzed prawie 10 lat nieźle sobie radzi ;) Choroba sprawiła, że tydzień ferii mam w plecy. Miałam sporo planów na ten czas, a tu lipa. Wszystko się pokrzyżowało. Chyba każdy tak ma, że gdy coś się zaplanuje na dłuższy okres, niż 3 dni to potem coś idzie nie tak. Jak to moja babcia powtarza: "Człowiek myśli, Pan Bóg kryśli"... coś w tym chyba jest.

Caldo Italia...

Siedzę sobie w domku... popijam ciepłą herbatę i staram się w miarę wykurować... Tak zaczęłam moje ferie... przeziębiona. Wspominam sobie Włochy i marzę o najbliższych wakacjach.

Zabawa... HEJ!

Takie rytmy kojarzą mi się z moją studniówką :) Zabawa była prześwietna.Rzadko kiedy zdarzało się, że siedziałam, lecz mimo tego udało mi się zrobić parę zdjęć.

Czas na zmiany?

Matura zbliża się wielkimi krokami, ale coś trzeba robić, aby nie zwariować. Wiadomo... sporo nauki, wielkie spiny w szkole, a wszystko po to, aby zdać ten jeden egzamin.

Polak z Węgrem dwa bratanki, i do szabli i do szklanki

No tak jak w temacie... będzie o Węgrzech... a dokładniej o Budapszecie. W tym mieście byłam już 4 razy i nadal mi się tam nie nudzi. Dla mnie osobiście jest to najpiękniejsze miasto, w którym kiedykolwiek byłam... Marzy mi się, aby kiedyś pojechać tam samej i zwiedzić niemal wszystkie zakątki stolicy Węgierskiej :)

O godzinie 00

Cześć wszystkim w 2015 roku !! (Pewnie nie zauważyliście, więc wam przypominam) mamy już o roczek więcej...

A co z Sylwestrem?

No właśnie... dzień jak co dzień... jakie plany? A trochę się pouczyć i poczytać książkę... większość stwierdzi, ale nudy... Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma...