Przejdź do głównej zawartości

Człowiek myśli, Pan Bóg kryśli

Zaczynam wracać do zdrowia, a co za tym idzie, wyskoczę gdzieś w plener. Tym razem nie będzie fotek moim aparatem... Nie mam ze sobą ładowarki, dlatego w ruch pójdzie stary kompakt rodziców. Ale nie martwcie się. Zdjęcia nim to sama przyjemność. Dzięki możliwości ustawień manualnych można się pobawić :) Tak wyszły mi zdjęcia w zeszłym roku. Możliwości są... jedyny minus to jakość zdjęć. Chociaż myślę, że jak na kompakt sprzed prawie 10 lat nieźle sobie radzi ;)



Choroba sprawiła, że tydzień ferii mam w plecy. Miałam sporo planów na ten czas, a tu lipa. Wszystko się pokrzyżowało. Chyba każdy tak ma, że gdy coś się zaplanuje na dłuższy okres, niż 3 dni to potem coś idzie nie tak. Jak to moja babcia powtarza: "Człowiek myśli, Pan Bóg kryśli"... coś w tym chyba jest.

Komentarze

  1. zdrowiej jak najszybciej :)
    co powiesz na wspólną obserwację ?
    http://pineapplealexxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej ;) nie bawię się w obs/obs.
      Jeśli twój blog mi się spodoba, chętnie zaobserwuję... ale nie oczekuję nic w zamian.

      Usuń
  2. zdrowia! haha babcia ma rację, mi też się to bardzo często zdarza :D
    zdjęcia bardzo fajne, szczególnie ostatnie :)
    obserwuję, miłego dnia!
    http://michalinastaniec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne zdjęcia :) moje ferie też niebyły udane ;/ Zgadzam się z Twoją babcią :) pozdrawiam http://the-hearty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę zdrowia :D ładne te zdjęcia

    http://cytruskowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowia :* zdjęcia sa świetne *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne zdjęcia, a te drugie przecudowne! Genialny cytat ;)

    fashion-natka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdrowia życzę!
    I cóż... trzeba praktykować życie bez planu. :)
    piękna zima.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam kompakt sprzed 10 lat i nie narzekam na niego, radzi sobie całkiem całkiem, jednak obecnie nie robię nim zdjęć, bo nie mogę dorwać akumulatorków do niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. biedna :( wracaj do zdrowia!

    ładne zdjęcia! :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podsumowanie roku 2016

Kolejny rok przeminął. Kolejny czas na podsumowania. Już pojutrze pożegnamy 2016 rok, który okazał się bardzo owocny w rozwój mojego warsztatu i galerii. W tym roku w czołówce znalazły się zdjęcia z imprezy mikołajkowej WMiI,  a zaraz za nimi efekty z sesji Bartka, na której po raz pierwszy użyłam lampy. Zwycięskie zdjęcia zobaczcie sami:

Żaklina i Bartek.

Sesja skończona. Nareszcie. Cały czerwiec był jedną wielką harówką. Jednak zanim cały sajgon się rozpoczął znalazłam czas na przyjemności. Jedną z nim była sesja zdjęciowa z Żakliną i Bartkiem. Przeszliśmy się Toruńską starówką oraz bulwarem. Zrobiliśmy ponad 500 zdjęć. Wydaje się dużo? Wcale tyle nie jest, bo wybrałam z tego 35 fotografii, z których jest kilka moich ulubionych. Ogólnie wynik bardzo dobry. Z efektów naszej współpracy jesteśmy wszyscy zadowoleni. Zaraz po powrocie na studia będzie kolejna sesja z Żakliną i Bartkiem, a ja już mam głowę pełną pomysłów (ale nie zdradzę jakich). Moja lista chętnych na zdjęcia powiększa się coraz bardziej. Bardzo mnie to cieszy, bo to oznacza tylko jedno... robię postępy, jest coraz lepiej.

W planach mam ukończenie jakiegoś kursu lub znalezienie grupy fotograficznej w Toruniu, aby móc doszkolić swój warsztat. Jeśli śledziłeś moją stronę na facebooku, zauważyłeś zdjęcia z dwudniowych warsztatów pt.:"co amator wiedzieć powinien". Ju…

Pierwsze testy

Wczorajszy dzień miałam poświęcić na naukę. Jak pewnie się domyślacie, wszystkie plany pokrzyżowały się. Wieczorem stwierdziłam, że wezmę psa na spacer na wały. Przy okazji poszła z nami moja siostra. Jak miałam taką załogę ze sobą to żal ściskał serce, żeby nie brać aparatu. Długo nam to nie zeszło. Po 20:00 już wróciliśmy. Zjedliśmy kolację i zaczęliśmy zgrywanie zdjęć. Oczywiście wcześniej nie przeczytałam instrukcji Canona i już zaczęły się problemy. Zdjęć nie udało się zgrać, bo komputer widział kartę w aparacie jako aparat i dupa blada. Zdjęcia mi się usunęły i musiałam je odzyskiwać. Mam to głupie szczęście, że w moim starym PC czytnik kart CF. Nim udało mi się odzyskać zdjęcia minęło sporo czasu i jak się nie obejrzałam dochodziła 23. No i z mojej nauki nici, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzięki całej tej akcji mogę dzisiaj podzielić się z wami efektami uzyskanymi na pierwszych zdjęciach nowym sprzętem ;)











I chciałam wam przypomnieć o trwającym konkursie na f…