Przejdź do głównej zawartości

Nowe życie?

Od dwóch dni jestem w Toruniu. To właśnie w tym pięknym mieście spędzę najbliższe 3 lata, jeśli nie dłużej. To właśnie na UMK rozpoczęłam piękne studia o nazwie matematyka i ekonomia. Brzmi strasznie? Nie dla mnie.
Po dzisiejszych ćwiczeniach mam wrażenie, że pasja królową nauk powróci. Po liceum nie wierzyłam, że jeszcze kiedyś tak będę myśleć. Mam nadzieję, że to optymistyczne myślenie pozostanie jak najdłużej. Ogólnie rzecz biorąc, to dużo się dzieje, ale nie będę was tym zajmować. To co mnie kręci nie koniecznie musi was interesować. Kolokwia? Egzaminy, zajęcia... przecież sami macie tego sporo ;)
Miastem jestem zauroczona. Nigdy wcześniej nie byłam w Toruniu. Jestem 400 km od domu, w mieście, którego totalnie nie znam. Jednak nie ma źle, jakby się mogło wydawać. Po woli, odkrywam zakamarki miasta. Dzisiaj wybrałam się na wieczorny spacer. Myślę, że w najbliższym czasie dużo zdjęć trafi na bloga i na fb z moich spacerów. W planach mam zwiedzenie całego miasta. Fajnie jest wiedzieć, gdzie się mieszka ;)






Komentarze

  1. no nieźle. :) studia w Toruniu brzmią świetnie, bo z tego co sama zauważyłam, miasto jest przepiękne. na Twoich zdjęciach też to doskonale widać. :) a kierunku gratuluję, nie brzmi nudno, tylko szalenie poważnie. ;)
    pozdrawiam serdecznie i powodzenia na studiach!
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro jesteś w Toruniu to serdecznie polecam zajrzeć na mojego bloga, gdzie opisuję toruńskie jedzenie - na pewno Ci się przyda w studenckim życiu. http://elkebabus.blogspot.com/ :) Witamy u Nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za powitanie ;)
      a twój blog obserwuję już od dawna ;)

      Usuń
  3. Jakie magiczne zdjęcia! :-)
    xoxo,

    Proszę o pomoc w klikaniu, odwdzięczam się odwiedzinami!
    http://xiyavalentina.blogspot.com/2015/09/dresslink-wishlist-1simple-autumn.html

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podsumowanie roku 2016

Kolejny rok przeminął. Kolejny czas na podsumowania. Już pojutrze pożegnamy 2016 rok, który okazał się bardzo owocny w rozwój mojego warsztatu i galerii. W tym roku w czołówce znalazły się zdjęcia z imprezy mikołajkowej WMiI,  a zaraz za nimi efekty z sesji Bartka, na której po raz pierwszy użyłam lampy. Zwycięskie zdjęcia zobaczcie sami:

Żaklina i Bartek.

Sesja skończona. Nareszcie. Cały czerwiec był jedną wielką harówką. Jednak zanim cały sajgon się rozpoczął znalazłam czas na przyjemności. Jedną z nim była sesja zdjęciowa z Żakliną i Bartkiem. Przeszliśmy się Toruńską starówką oraz bulwarem. Zrobiliśmy ponad 500 zdjęć. Wydaje się dużo? Wcale tyle nie jest, bo wybrałam z tego 35 fotografii, z których jest kilka moich ulubionych. Ogólnie wynik bardzo dobry. Z efektów naszej współpracy jesteśmy wszyscy zadowoleni. Zaraz po powrocie na studia będzie kolejna sesja z Żakliną i Bartkiem, a ja już mam głowę pełną pomysłów (ale nie zdradzę jakich). Moja lista chętnych na zdjęcia powiększa się coraz bardziej. Bardzo mnie to cieszy, bo to oznacza tylko jedno... robię postępy, jest coraz lepiej.

W planach mam ukończenie jakiegoś kursu lub znalezienie grupy fotograficznej w Toruniu, aby móc doszkolić swój warsztat. Jeśli śledziłeś moją stronę na facebooku, zauważyłeś zdjęcia z dwudniowych warsztatów pt.:"co amator wiedzieć powinien". Ju…

Pierwsze testy

Wczorajszy dzień miałam poświęcić na naukę. Jak pewnie się domyślacie, wszystkie plany pokrzyżowały się. Wieczorem stwierdziłam, że wezmę psa na spacer na wały. Przy okazji poszła z nami moja siostra. Jak miałam taką załogę ze sobą to żal ściskał serce, żeby nie brać aparatu. Długo nam to nie zeszło. Po 20:00 już wróciliśmy. Zjedliśmy kolację i zaczęliśmy zgrywanie zdjęć. Oczywiście wcześniej nie przeczytałam instrukcji Canona i już zaczęły się problemy. Zdjęć nie udało się zgrać, bo komputer widział kartę w aparacie jako aparat i dupa blada. Zdjęcia mi się usunęły i musiałam je odzyskiwać. Mam to głupie szczęście, że w moim starym PC czytnik kart CF. Nim udało mi się odzyskać zdjęcia minęło sporo czasu i jak się nie obejrzałam dochodziła 23. No i z mojej nauki nici, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzięki całej tej akcji mogę dzisiaj podzielić się z wami efektami uzyskanymi na pierwszych zdjęciach nowym sprzętem ;)











I chciałam wam przypomnieć o trwającym konkursie na f…