Przejdź do głównej zawartości

Nuda?

 Kolejny dzień mija ;) Dzisiaj na szczęście pogoda pozwala na wyjście gdziekolwiek. Udało mi się wyskoczyć na niedługi spacer z Anią. A tak siedzę w domu i zamulam przed kompem. Nie jestem zbyt aktywna ostatnim czasem. Przez to mam coraz większe rozkminy o wszystkim i o niczym. Ostatnio nawet zauważyłam, że mam coraz większe humorki i zmiany nastroju. Dziewczyny też tak macie? Raz się śmieję, a za chwilę ryczę, albo dobijam się jakimiś dziwnymi myślami. Chyba mam za dużo czasu wolnego. Ale szczerze powiedziawszy nie chcę do szkoły. Nie śpieszy mi się do tych uczniowskich obowiązków. Fajnie, że są jeszcze wakacje. Można tyle robić, a ja i tak nie ruszam się :P Można bezkarnie poleniuchować. Chociaż i tak najbardziej lubię te nocne spacery :) Jedyny minus tych nocnych 'wypraw', że jestem cała pogryziona przez komary. Ale kogo one nie gryzą? Od razu powiem, że najlepszy domowy sposób na swędzenie to ocet ;)


Komentarze

  1. Nad woda komary gryzą najbardziej, niestety. A o occie, że pomaga na swędzenie nie słyszałam. Za miast się drapać do krwi, następnym razem muszę wypróbować :) Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w tej zmianie humoru jestem mistrzem :D Popadam w skrajności, więc w jednej chwili euforia, za moment jak ja to nazywam depresja :) Za dużo myśleć to choroba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. nie słyszałam jeszcze o occie na swędzenie :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podsumowanie roku 2016

Kolejny rok przeminął. Kolejny czas na podsumowania. Już pojutrze pożegnamy 2016 rok, który okazał się bardzo owocny w rozwój mojego warsztatu i galerii. W tym roku w czołówce znalazły się zdjęcia z imprezy mikołajkowej WMiI,  a zaraz za nimi efekty z sesji Bartka, na której po raz pierwszy użyłam lampy. Zwycięskie zdjęcia zobaczcie sami:

Żaklina i Bartek.

Sesja skończona. Nareszcie. Cały czerwiec był jedną wielką harówką. Jednak zanim cały sajgon się rozpoczął znalazłam czas na przyjemności. Jedną z nim była sesja zdjęciowa z Żakliną i Bartkiem. Przeszliśmy się Toruńską starówką oraz bulwarem. Zrobiliśmy ponad 500 zdjęć. Wydaje się dużo? Wcale tyle nie jest, bo wybrałam z tego 35 fotografii, z których jest kilka moich ulubionych. Ogólnie wynik bardzo dobry. Z efektów naszej współpracy jesteśmy wszyscy zadowoleni. Zaraz po powrocie na studia będzie kolejna sesja z Żakliną i Bartkiem, a ja już mam głowę pełną pomysłów (ale nie zdradzę jakich). Moja lista chętnych na zdjęcia powiększa się coraz bardziej. Bardzo mnie to cieszy, bo to oznacza tylko jedno... robię postępy, jest coraz lepiej.

W planach mam ukończenie jakiegoś kursu lub znalezienie grupy fotograficznej w Toruniu, aby móc doszkolić swój warsztat. Jeśli śledziłeś moją stronę na facebooku, zauważyłeś zdjęcia z dwudniowych warsztatów pt.:"co amator wiedzieć powinien". Ju…

Pierwsze testy

Wczorajszy dzień miałam poświęcić na naukę. Jak pewnie się domyślacie, wszystkie plany pokrzyżowały się. Wieczorem stwierdziłam, że wezmę psa na spacer na wały. Przy okazji poszła z nami moja siostra. Jak miałam taką załogę ze sobą to żal ściskał serce, żeby nie brać aparatu. Długo nam to nie zeszło. Po 20:00 już wróciliśmy. Zjedliśmy kolację i zaczęliśmy zgrywanie zdjęć. Oczywiście wcześniej nie przeczytałam instrukcji Canona i już zaczęły się problemy. Zdjęć nie udało się zgrać, bo komputer widział kartę w aparacie jako aparat i dupa blada. Zdjęcia mi się usunęły i musiałam je odzyskiwać. Mam to głupie szczęście, że w moim starym PC czytnik kart CF. Nim udało mi się odzyskać zdjęcia minęło sporo czasu i jak się nie obejrzałam dochodziła 23. No i z mojej nauki nici, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzięki całej tej akcji mogę dzisiaj podzielić się z wami efektami uzyskanymi na pierwszych zdjęciach nowym sprzętem ;)











I chciałam wam przypomnieć o trwającym konkursie na f…