Przejdź do głównej zawartości

Piknik rodzinny


 W sobotę miałam okazję być na pikniku rodzinnym w mojej niewielkiej miejscowości. Impreza została zorganizowana przez GOK Miedźna oraz ZS Wola.
Jak co roku było wiele dmuchanych atrakcji. Tym razem nawet ja zjeżdżałam, co prawda przez zakład, ale zjechałam ;)


Tak jak rok temu tak i teraz były rozgrywki w piłkarzyki. Niestety przez pogodę 2 mecze się nie odbyły. W programie znalazło się również karaoke, a co jakiś czas Joasia z Sonią umilały nam czas swoim wokalem. Nie zabrakło też przedstawień oraz baletu. Myślę, że był to udany dzień. W tygodniu jadę do Kalet na turniej R'n'R. To będzie świetna okazja, aby znowu zrobić fotorelację.  Dzień później będę w Radomiu kibicować mojej siostrze na zawodach z zapasów. Fotki pojawią się już w przyszłym tygodniu!!




Osoby, które często pojawiają się na moim blogu, pewnie zauważyły drobne zmiany w wyglądzie bloga. Udoskonaliłam lekko górne menu, powstała galeria, która będzie na bieżąco uzupełniana. 
Myślałam jeszcze na zakładką TOP blogów, ale jeszcze się nad tym zastanawiam. Zapraszam na fb, bo pojawiają się tam zapowiedzi zdjęć i wpisów na blogu. 
Wpadajcie też do Scream of future. Ukazały się znów nowe zdjęcia.
Nie zapominajcie o Karmenss, z którą byłam niedawno na sesji ;)

Trzymajcie się i do zobaczenia w najbliższym poście!
Bye!

Komentarze

  1. Takie pikniki są super dla małych dzieci, ale ja na przykład u mnie w miejscowości na nie nie chodzę. Tam odbywa się tylko jedno wielkie ocenianie, mierzenie ludzi z góry na dół, śmiechy, podszepty. Nie rusza mnie to w żaden sposób, ale irytuje, a nie chcę w pewnym momencie powiedzieć za dużo komuś.

    www.sarahfrompl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki pikniki są świetne zawsze idę z siostrą i bratem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie zjechałam z takiej zjeżdżalni :(

    OdpowiedzUsuń
  4. widać że zabawa była udana ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super
    zapraszam http://marinne-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne zdjęcia :) wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne wydarzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne zdjęcia porobiłaś :)
    http://jestemolkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe zdjęcia :) U mnie też niedługo powinien być.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super zdjęcia, na takich piknikach można bardzo fajnie spędzić czas :))

    zapraszam:
    http://anita-turowska.blogspot.com/2015/06/czas-wymyka-mi-sie-z-rak-trzecia.html

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie co roku są robione wielkie imprezy na dni dziecka. Szkoda, że już jestem za stara :)
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podsumowanie roku 2016

Kolejny rok przeminął. Kolejny czas na podsumowania. Już pojutrze pożegnamy 2016 rok, który okazał się bardzo owocny w rozwój mojego warsztatu i galerii. W tym roku w czołówce znalazły się zdjęcia z imprezy mikołajkowej WMiI,  a zaraz za nimi efekty z sesji Bartka, na której po raz pierwszy użyłam lampy. Zwycięskie zdjęcia zobaczcie sami:

Żaklina i Bartek.

Sesja skończona. Nareszcie. Cały czerwiec był jedną wielką harówką. Jednak zanim cały sajgon się rozpoczął znalazłam czas na przyjemności. Jedną z nim była sesja zdjęciowa z Żakliną i Bartkiem. Przeszliśmy się Toruńską starówką oraz bulwarem. Zrobiliśmy ponad 500 zdjęć. Wydaje się dużo? Wcale tyle nie jest, bo wybrałam z tego 35 fotografii, z których jest kilka moich ulubionych. Ogólnie wynik bardzo dobry. Z efektów naszej współpracy jesteśmy wszyscy zadowoleni. Zaraz po powrocie na studia będzie kolejna sesja z Żakliną i Bartkiem, a ja już mam głowę pełną pomysłów (ale nie zdradzę jakich). Moja lista chętnych na zdjęcia powiększa się coraz bardziej. Bardzo mnie to cieszy, bo to oznacza tylko jedno... robię postępy, jest coraz lepiej.

W planach mam ukończenie jakiegoś kursu lub znalezienie grupy fotograficznej w Toruniu, aby móc doszkolić swój warsztat. Jeśli śledziłeś moją stronę na facebooku, zauważyłeś zdjęcia z dwudniowych warsztatów pt.:"co amator wiedzieć powinien". Ju…

Pierwsze testy

Wczorajszy dzień miałam poświęcić na naukę. Jak pewnie się domyślacie, wszystkie plany pokrzyżowały się. Wieczorem stwierdziłam, że wezmę psa na spacer na wały. Przy okazji poszła z nami moja siostra. Jak miałam taką załogę ze sobą to żal ściskał serce, żeby nie brać aparatu. Długo nam to nie zeszło. Po 20:00 już wróciliśmy. Zjedliśmy kolację i zaczęliśmy zgrywanie zdjęć. Oczywiście wcześniej nie przeczytałam instrukcji Canona i już zaczęły się problemy. Zdjęć nie udało się zgrać, bo komputer widział kartę w aparacie jako aparat i dupa blada. Zdjęcia mi się usunęły i musiałam je odzyskiwać. Mam to głupie szczęście, że w moim starym PC czytnik kart CF. Nim udało mi się odzyskać zdjęcia minęło sporo czasu i jak się nie obejrzałam dochodziła 23. No i z mojej nauki nici, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzięki całej tej akcji mogę dzisiaj podzielić się z wami efektami uzyskanymi na pierwszych zdjęciach nowym sprzętem ;)











I chciałam wam przypomnieć o trwającym konkursie na f…