Przejdź do głównej zawartości

Praca, praca, praca...



Cóż... Tak właściwie nie mam wielu zdjęć dla was. Nie zdążyłam ich ogarnąć. Ciągle brakuje mi czasu, a w dodatku przez 3 dni nie było internetu. Ktoś pomyśli: "Ciekawe co ją tak zajmuje. Nic nie robi, a w ciąż nie ma czasu". I tu was zaskoczę.
Od początku czerwca podjęłam się pracy. Jak na razie nie mam żalu, że "marnuję" swoje wakacje. Wiem, że wypełniam swój plan dnia na maksa, ale niestety, przez to mam niewiele czasu i siły na obejrzenie wszystkich zdjęć oraz ewentualne poprawki w PS. Chciałam, aby ten post był o Rock and rollu. Jednak odłożę go na później, gdy wszystko będzie tak jak się należy. Jeśli jesteście ciekawi fotek, to wpadnijcie na fanpage. Tam dodaję świeże zdjęcia. Jeśli zaś jesteście ciekawi tego tańca to wróćcie na bloga za jakiś czas, a znajdziecie tutaj sporo informacji.






Będzie dużo Rocka, dużo zapasów... a jeszcze dojdzie rekonstrukcja historyczna! Więcej już wkrótce.

Komentarze

  1. Polubiłam Cię na facebooku! :) Może moja strona też Ci się spodoba.
    Ja też pracowałam 2 miesiące po maturze, to wcale nie jest stracony czas! I zdjęcia robisz bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne zdjęcia :) wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że ci ludzie świetnie się bawią. Takie zdjęcia to super pamiątka. Czekam na dalsze fotorelacje ;)
    http://przygody-mileny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale dziewczyny mają śliczne spódniczki!
    http://colorful-tiger.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej super! :) ładne zdjęcia!
    zapraszam do mnie : xmaalw.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. na rekonstrukcję historyczną chyba najbardziej będę czekała. ;) a podjęcie pracy to zawsze fajne wyzwanie, też myślałam o czymś na wakacje, zwłaszcza że swoją obecną kończę wraz z upływem czerwca, ale niestety będę się uczyła na aplikację, a to zabiera szalenie dużo czasu i na nic innego raczej mi go już nie starczy.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. pamietaj! wykorzystaj ten czas jak najlepiej. To Twoje najdluzsze wakacje w zyciu ;)

    Pozdrawiam,
    Caroline z http://imacharlatan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Podsumowanie roku 2016

Kolejny rok przeminął. Kolejny czas na podsumowania. Już pojutrze pożegnamy 2016 rok, który okazał się bardzo owocny w rozwój mojego warsztatu i galerii. W tym roku w czołówce znalazły się zdjęcia z imprezy mikołajkowej WMiI,  a zaraz za nimi efekty z sesji Bartka, na której po raz pierwszy użyłam lampy. Zwycięskie zdjęcia zobaczcie sami:

Żaklina i Bartek.

Sesja skończona. Nareszcie. Cały czerwiec był jedną wielką harówką. Jednak zanim cały sajgon się rozpoczął znalazłam czas na przyjemności. Jedną z nim była sesja zdjęciowa z Żakliną i Bartkiem. Przeszliśmy się Toruńską starówką oraz bulwarem. Zrobiliśmy ponad 500 zdjęć. Wydaje się dużo? Wcale tyle nie jest, bo wybrałam z tego 35 fotografii, z których jest kilka moich ulubionych. Ogólnie wynik bardzo dobry. Z efektów naszej współpracy jesteśmy wszyscy zadowoleni. Zaraz po powrocie na studia będzie kolejna sesja z Żakliną i Bartkiem, a ja już mam głowę pełną pomysłów (ale nie zdradzę jakich). Moja lista chętnych na zdjęcia powiększa się coraz bardziej. Bardzo mnie to cieszy, bo to oznacza tylko jedno... robię postępy, jest coraz lepiej.

W planach mam ukończenie jakiegoś kursu lub znalezienie grupy fotograficznej w Toruniu, aby móc doszkolić swój warsztat. Jeśli śledziłeś moją stronę na facebooku, zauważyłeś zdjęcia z dwudniowych warsztatów pt.:"co amator wiedzieć powinien". Ju…

Pierwsze testy

Wczorajszy dzień miałam poświęcić na naukę. Jak pewnie się domyślacie, wszystkie plany pokrzyżowały się. Wieczorem stwierdziłam, że wezmę psa na spacer na wały. Przy okazji poszła z nami moja siostra. Jak miałam taką załogę ze sobą to żal ściskał serce, żeby nie brać aparatu. Długo nam to nie zeszło. Po 20:00 już wróciliśmy. Zjedliśmy kolację i zaczęliśmy zgrywanie zdjęć. Oczywiście wcześniej nie przeczytałam instrukcji Canona i już zaczęły się problemy. Zdjęć nie udało się zgrać, bo komputer widział kartę w aparacie jako aparat i dupa blada. Zdjęcia mi się usunęły i musiałam je odzyskiwać. Mam to głupie szczęście, że w moim starym PC czytnik kart CF. Nim udało mi się odzyskać zdjęcia minęło sporo czasu i jak się nie obejrzałam dochodziła 23. No i z mojej nauki nici, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzięki całej tej akcji mogę dzisiaj podzielić się z wami efektami uzyskanymi na pierwszych zdjęciach nowym sprzętem ;)











I chciałam wam przypomnieć o trwającym konkursie na f…