Przejdź do głównej zawartości

Szklana pogoda...


Szklana pogoda za oknami już od wczoraj. Ale co ja będę tutaj o tym pisać, przecież każdy widzi i każdy wie, jaką pogodę mamy za oknem ;)


Dzisiejsza noc

 Deszcz, czy nie deszcz, ja czasu nie marnuję ;) Siedzę przy muzyce fortepianowej i tworzę.

Różne rzeczy. Właśnie skończyłam różyczki dla mojej siostry.


Bez rewelacji, ale zawsze coś ;) Takie zajęcie przy takiej muzyce wspaniale wycisza i uspokaja.
Mała się ucieszyła z kartki. A wy lubicie tak tworzyć? Jak radzicie sobie z nudą w taką pogodę?

Miłego dnia :)

Komentarze

  1. Ach, deszcz, deszcz. W taką pogodę to tylko książki czytać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki też nie są głupim pomysłem ;)

      Usuń
  2. Super różyczki
    Moglabys poklikać w linki sheinside ? proszę to dla mnie bardzo ważne ;)
    www.greenpinkandcafe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście u mnie nie pada tylko słońce świeci i wieje przyjemny wietrzyk. Radość siostry bezcenna:D
    Pozdrawiam
    Weronika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Jej radość jest bezcenna :) Młoda lubi ze mną przebywać ;)

      Usuń
  4. Tragedia z tą pogodą, choć u mnie już słońce zawitało. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dzisiaj też nie najgorzej :) Przynajmniej nie pada i od czasu do czasu słońce się przebija przez chmury :)

      Usuń
  5. U mnie juz sie rozjasnia, ale wczraj takze padalo . Super różyczki .. Ja w deszczowe dni przykladam sie do pisania na blogu .
    Bardzo podoba mi sie twoj blog - obserwuje ! :)

    zapraszam : http://paulinalelo13.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pierwsze testy

Wczorajszy dzień miałam poświęcić na naukę. Jak pewnie się domyślacie, wszystkie plany pokrzyżowały się. Wieczorem stwierdziłam, że wezmę psa na spacer na wały. Przy okazji poszła z nami moja siostra. Jak miałam taką załogę ze sobą to żal ściskał serce, żeby nie brać aparatu. Długo nam to nie zeszło. Po 20:00 już wróciliśmy. Zjedliśmy kolację i zaczęliśmy zgrywanie zdjęć. Oczywiście wcześniej nie przeczytałam instrukcji Canona i już zaczęły się problemy. Zdjęć nie udało się zgrać, bo komputer widział kartę w aparacie jako aparat i dupa blada. Zdjęcia mi się usunęły i musiałam je odzyskiwać. Mam to głupie szczęście, że w moim starym PC czytnik kart CF. Nim udało mi się odzyskać zdjęcia minęło sporo czasu i jak się nie obejrzałam dochodziła 23. No i z mojej nauki nici, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzięki całej tej akcji mogę dzisiaj podzielić się z wami efektami uzyskanymi na pierwszych zdjęciach nowym sprzętem ;)











I chciałam wam przypomnieć o trwającym konkursie na f…

Nowy Rok - 2017

Tym razem Nowy Rok przywitałam w jednym z najbardziej urokliwych miast w Polsce - w Toruniu. Wybrałam się do mojego studenckiego miasta wraz z moją siostrą i tam właśnie świętowałyśmy. Poszłyśmy na rynek staromiejski na Sylwester Miejski. Trafiłyśmy na koncert Dawida Kwiatkowskiego... Jego fanki pod sceną oszalały, słysząc jego głos. Miałam nadzieję podejść bliżej, aby móc wykonać kilka fotek. Jednak stłumione nastolatki nie dały mi takiej możliwości.
Po jego koncercie wróciłyśmy do akademika ogrzać się przed nadchodzącą północą. Noworoczne fajerwerki okazały się wspaniałe. Miałyśmy udać się na punkt widokowy, ale stwierdziłyśmy, że z mostu widok będzie równie niesamowity... i wiele się nie pomyliłyśmy... Zobaczcie sami ;)







Żaklina i Bartek.

Sesja skończona. Nareszcie. Cały czerwiec był jedną wielką harówką. Jednak zanim cały sajgon się rozpoczął znalazłam czas na przyjemności. Jedną z nim była sesja zdjęciowa z Żakliną i Bartkiem. Przeszliśmy się Toruńską starówką oraz bulwarem. Zrobiliśmy ponad 500 zdjęć. Wydaje się dużo? Wcale tyle nie jest, bo wybrałam z tego 35 fotografii, z których jest kilka moich ulubionych. Ogólnie wynik bardzo dobry. Z efektów naszej współpracy jesteśmy wszyscy zadowoleni. Zaraz po powrocie na studia będzie kolejna sesja z Żakliną i Bartkiem, a ja już mam głowę pełną pomysłów (ale nie zdradzę jakich). Moja lista chętnych na zdjęcia powiększa się coraz bardziej. Bardzo mnie to cieszy, bo to oznacza tylko jedno... robię postępy, jest coraz lepiej.

W planach mam ukończenie jakiegoś kursu lub znalezienie grupy fotograficznej w Toruniu, aby móc doszkolić swój warsztat. Jeśli śledziłeś moją stronę na facebooku, zauważyłeś zdjęcia z dwudniowych warsztatów pt.:"co amator wiedzieć powinien". Ju…