Przejdź do głównej zawartości

Dzień sportu.


Tak jak w tytule. Dzisiaj był dzień sportu. Nic ciekawego :P Zamiast zanudzać się w szkole na lekcjach robimy to na zimnym boisku. To taka mała różnica. Jeden z nielicznych plusów takich imprez to jest, że można porobić fotki. Co prawda nie chciało mi się tam długo siedzieć, ale i tak wyszło tyle zdjęć, że samego przeglądania były 3 godziny.
























Zaraz po powrocie do domu, okazało się, że ciocia jedzie do Katowic więc się z nią zabrałam. Musiała pozałatwiać parę spraw, a przez ten czas zajmowałam się Dawidkiem. Mały był zafascynowany tramwajami, koparkami na "rynku", windami w "Skarbku", żabą na Stawowej i jeszcze wieloma innymi rzeczami. Oczywiście przejechaliśmy przystanek tramwajem - młody był wniebowzięty, posiedzieliśmy przy żabie - próbował wejść do wody, pojechaliśmy windą i zobaczył centrum Katowic. Fajnie jest zobaczyć, że takie codzienne rzeczy potrafią tak cieszyć. Bo co to jest dla nas jakaś: "brudna, obsikana fontanna" (słowa jednej z matek przechodzących obok), albo przejeżdżający tramwaj. Powinniśmy się uczyć od dzieci.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Blogowe losowanie

Na czym polega losowanie? Do wygrania jest pięć książek, które odnajdziecie w liście poniżej. Każdą z nich można wygrać losowo. Każdy uczestnik może wybrać 2 pozycje, o które będzie walczył. Aby wziąć udział w losowaniu, należy udostępnić baner na blogu, facebooku, google plus itp. i wyrazić chęć uczestnictwa (szablon podany poniżej). Za wykonanie tych czynności czytelnik otrzymuje jeden los.

Natłok wrażeń i emocji

W poniedziałek wybrałam się z Martą ( autorką bloga  http://karmenss.blogspot.com ) na sesję zdjęciową. Udało nam się skontaktować dzięki ogłoszeniu na grupie, w którym napisałam, że szukam chętnych osób na zdjęcia. Akurat ona potrzebowała kogoś, do fotek. To była moja pierwsza okazja, aby zmierzyć się z takim rodzajem fotografii. Bardzo denerwowałam się tym spotkaniem. Zastanawiało mnie, czy uda nam się nawiązać jakiś wspólny temat. Jednak nie było tak strasznie. Marta jest przesympatyczną osobą. Zrobiłyśmy mnóstwo zdjęć. Efekty pracy sami oceńcie.

Nowości

Stali bywalcy na moim blogu zauważyli, że od zeszłej niedzieli zachodzą spore zmiany w wyglądzie strony. Stwierdziłam, że stary design nie jest za bardzo atrakcyjny. Miałam w planach zrobić to dopiero po maturze, ale tak się jakoś złożyło, że już teraz bawię się css zamiast romantyzmem i pozytywizmem.